Śmierć po dopalaczach. Nie żyje 17-letnia dziewczyna i 22-letni chłopak.

Śmierć po dopalaczach. Nie żyje 17-letnia dziewczyna i 22-letni chłopak

Śmierć po dopalaczach. Nie żyje 17-letnia dziewczyna i 22-letni chłopak. Po zażyciu środków odurzających na skutek bardzo niebezpiecznych i toksycznych substancji zmarły dwie młode osoby.

Śmierć po dopalaczach.

Doszło do tragicznej śmierci, której przyczyną niestety, ale okazały się dopalacze lub narkotyki. Po ich zażyciu zmarło dwoje młodych ludzi, ich ciała zostały znalezione na początku sierpnia br. w Biskupicach (gm. Trawniki). Na szczęście udało się złapać osoby, które zajmowały się ich rozprowadzaniem. Byli to dwaj mężczyźni, którzy prosto wpadli w ręce policji, którzy właśnie byli podejrzani o dostarczenie im środków odurzających.

Policjanci otrzymali w niedzielę, 5 sierpnia, niepokojący telefon, podczas którego zostało zgłoszone, że w jednym z domów w Biskupicach zostały znalezione zwłoki dwóch młodych osób. Jak się okazało były to naprawdę bardzo młode osoby, ponieważ była to Nikoletta W., która miała zaledwie 17-lat i pochodziła z gminy Trawniki, jednak na stałe mieszkała ze swoją matką za granicą w Niemczech. Jednak na wakacje przyjechała w swoje rodzinne strony, by móc trochę odpocząć, jednak jak widać, wakacje zakończyły się dla niej tragicznie, ponieważ już nigdy nie wróci do Niemiec.

Drugą ofiarą był 22-letni Damian M., był on mieszkańcem Lublina.
Nikoletta oraz Damian od 2 sierpnia nie kontaktowali się ze swoimi bliskimi. Ich bliscy nie byli tym szczególnie zdziwieni ani przejęci, byli przekonani, że para długo się nie widziała i chce się po prostu nacieszyć sobą. Bliscy młodej pary uważali również, że korzystają z uroków pięknej pogody i że zapewne wybrali się nad jezioro, by móc odpocząć, pobyć razem, nacieszyć się sobą, byli wręcz przekonani, że młoda para nie chce, by ktokolwiek im przeszkadzał. Kiedy nadeszła niedziela wujek dziewczyny przyjechał do domu w Biskupicach.

Chciał się zorientować co słychać u dziewczyny. Jednak kiedy przekroczył próg mieszkania, zobaczył coś, co by mu nigdy nie przyszło do głowy, że może coś takiego zobaczyć. Niestety nie zdążył porozmawiać z dziewczyną ani z nią pobyć, ani nie zdążył zapytać co u niej itp. To właśnie wujek dziewczyny zobaczył leżące zwłoki.

Oczywiście sprawą zajęła się policja i prokuratura. To już do nich należałoby wyjaśnić, jak do tego doszło, co było przyczyną śmierci. Młoda para leżała kilka dni według śledczego. Także niestety ze względu na ładną i ciepłą pogodę pod wpływem ciepłej temperatury i ze względu na to, że ciała leżały już kilka dni, zaczęły się one już rozkładać. Kiedy minęły trzy dni, po odnalezieniu ciała została przeprowadzona sekcja zwłok, podczas której wyraźnie zostało stwierdzone, że nie była żadnych obrażeń zewnętrznych. Śledczy podczas przeprowadzania sekcji zwłok jedyne co brał pod uwagę i jak się okazało, była to trafna diagnoza, było to zatrucie dopalaczami lub narkotykami.

Oczywiście w celu potwierdzenia diagnozy postawionej przez śledczego, niezbędne było przeprowadzenie badania toksykologiczne. Po ich przeprowadzeniu było już pewne, że śledczy się nie pomylił, wykazały one, że równie Nikoretta mająca zaledwie 17 lat oraz 22-letni Damian przyjmowali przed śmiercią środki odurzające. Badania toksykologiczne wykazały, że w substancjach, jakie zażywali była nie tylko amfetamina, ale również inne toksyczne substancje, między innymi w środkach odurzających, które zażywali, znajdywała się substancja, która jest używana do rozpuszczalników. Mimo tego, że zostały przeprowadzone badania toksykologiczne, nie pozwoliło to na konkretne stwierdzenie, przyczyny zgonu młodej 17-letniej dziewczyny i 22-letniego Damiana. Podczas całego śledztwa policjantom udało się ustalić, od kogo młoda para kupowała środki odurzające. Także osoba, która dostarczała te środki, był Piotr P. Natomiast Piotr P. brał te środki, jeszcze od innej osoby a był nią Mirosław. Zarówno Piotr P. jak również Mirosław pochodzą ze Świdnika.

Oczywiście zarówno Piotr P. jak i Mirosław zostali zatrzymani, obecnie przebywają w areszcie. Jak podkreśla Marcin Nosowski, szef Prokuratury Rejonowej w Świdniku cały czas trwa postępowanie przeciwko dilerom.
Także jak widać, artykuł ten powinien być przestrogą dla wielu młodych ludzi. Zapewne wiele osób nie zdaje sobie sprawy, jak poważne mogą być konsekwencje, zażywania właśnie dopalaczy czy narkotyków. Wiele osób jest wręcz przekonanych, że co może się stać, kiedy sobie jedynie spróbują. Niestety substancje zawarte w dopalaczach czy narkotykach są tak niesamowicie toksyczne, że nawet zażycie ich tylko raz może doprowadzić do śmierci. Dlatego też warto trzymać się od tego z daleka. Natomiast jeżeli ktokolwiek zauważy, że na przykład ktoś handluje dopalaczami, czy widzi, że bierze niezwłocznie, powinien to zgłosić na policję, ponieważ w ten sposób można uratować komuś życie, które jak wiadomo jest bezcenne.

Nie należy się wstydzić czy bać, od tego są już odpowiednie służby, które w odpowiedni sposób właśnie zajmą się tego typem problemów. Może nie od razu, ale później, kiedy osoba zostanie uratowana, na pewno będzie nam wdzięczna, że pokazaliśmy jej, że nie tędy droga. Także należy pamiętać dopalacze czy narkotyki niestety, ale mogą doprowadzić nawet do śmierci.

 

Artykuł powstał dzięki portalowi Chwilówka w domu

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o