Witamina D3 złotem obecnych czasów

Witamina D3 – jak ważna jest dla Naszego zdrowia i prawidłowego funkcjonowania organizmu. Kiedy można zauważyć jej niedobór i w jaki sposób uzupełniać ją w organiźmie.

Witamina D3 – pewnie każdy miał kiedyś styczność z tą witaminą. Jest ona bardzo ważna dla prawidłowego funkcjonowania Naszego organizmu a jej brak powoduje szereg objawów, które utrudniają Nam życie. Podstawowym źródłem tej witaminy jest słońce.

Mówi się, że opalanie jest szkodliwe dla Naszej skóry. Jest to oczywiście racja – z niczym nie warto przesadzać. Witaminę D3 zdobywa się ze słońca: wystarczy spędzać czas na świeżym powietrzu i już mamy jej więcej! a co zrobić w takich porach roku kiedy jest szaro i ponuro a słońca praktycznie nie ma? Otóż są rozwiązania tej sytuacji: suplementacja witaminy D3 w kapsułkach luv kroplach. Tego rodzaju witamina najlepiej rozpuszcza się w olejach dlatego warto zażywać ją np z kapsułką z tranu lub wypić kawę z małą łyżeczką oleju kokosowego. Jest również możliwość zakupienia kapsułek z witaminą D3 już z olejem.

A teraz: jakie są objawy niedoboru witaminy D3? Pierwszym z objawów jest senność, z którą człowiek będzie miał problem sobie poradzić niezależnie od tego ile kaw w ciągu dnia wypije. Kolejnymi na przykład: wypadanie włosów, zła kondycja skóry, rozdrażnienie a niejednoktornie także niechęć to wykonywania różnego rodzaju czynność.

Często zapaleni sportowcy przy niedoborze tej witaminy borykają się z ogromną niechęcią do uprawiania ulubionego sportu. W takich sytuacja nie ma możliwość zwalczania tego i tłumaczenia sobie, że dziś nie jest dobry dzień na przykład na biegnie. Wszystkiemu winny jest niedobór witaminy D3! Warto tą witaminę badać i suplementować z okresie jesienno – zimowym. Gdy witamina D3 jest na odpowiednim poziomie a my zauważamy, że wciąż czujemy się źle i kondycja Naszego organizmu się nie poprawia warto udać się do lekarza, który zagłębi się w problem.

29 thoughts on “Witamina D3 złotem obecnych czasów”

  1. Witaminę D3 warto zażywać w szczególności w okresie jesienno zimowym oraz wczesno wiosennym, ze względu na to, że krótko przebywamy na słońcu. Tą witaminę powinny także przyjmować małe dzieci oraz przedszkolaki.

  2. 5000 j. to nie jest wcale strasznie duzo, to bezpieczna dawka, a brana łącznie z witaminą K (K2) to już w ogole…. Dodam, ze podczas 30 min opalania w organizmie wytwarza sie ponad 25 000 j tej witaminy…

  3. Tak , opalanie latem może podnieść poziom witaminy D ale ja , siedząc
    całą zimę w murach , napewno mam jej niedobór..Poza tym do lata jeszcze troche czasu jest.
    A dlaczego tą D3 trzeba barać z wit. K ?

  4. Gośćpzr
    Super jest ten blog.Teraz to też będzie mój ulubiony.
    No kurcze , chyba zrezygnuję z tej wit D3. .Już sama nie wiem dlaczego
    od razu zakupiłam taka dużą dawkę. Pewnie 2000 byłaby akurat.

  5. bzdura! w tej strefie geograficznej w jakiej żyjemy suplementacja diety witaminą D3 jest po prostu niezbędna i żadne pożywienie jej nie zastąpi

  6. Nie wolno suplementowac na wlasna reke wit d3 bo mozna sobie bardzo zaszkodzic…najpierw badania krwi na d3 a pozniej suplementacja..ja choruje na hashimoto i mam przy tym bardzo,bardzo niska wit d3 ,ponizej 8 to i wtedy p.doktor przepisala mi wit d3 na recepte i kazala co 3 mieisiace kontrolowac wyniki.

  7. ale o co wam chodzi ludzie? ‚Słonce a nie tam krople ‚ – wiadomo, ale slonca w tym kraju nie ma przez prawie 9 m-cy!! pechowiec.gif przeciez nikt nie bedzie lykal d3 tak sobie dla zabawy tylko jako zamiennik. idzcie do rodzinnego i niech wam przepisze odpowiednia dawke.

  8. w tym kraju jest słońce przez 10 miesięcy??? W jakim kraju? bo na pewno nie w Polscepechowiec.gif
    poza tym doinformuj się jaka dawka nasłonecznienia jest niezbędna by organizm przyjął ZE SŁOŃCA dostateczną, dzienną dawkę witaminy D3
    należy minimum 18 % powierzchni ciała wystawiać na słońce minimum przez 15 minut dziennie
    nie wiem jakim cudem dostarczyć dostateczną dawkę w okresie od października do kwietnia chociażby
    należy mieć też świadomość, że już faktor 20 nakładany na skórę blokuje promienie słoneczne w 99%
    ludzie, zrozumcie, że ta suplementacja jest NIEZBĘDNA dla naszego zdrowia
    odporność jest zupełnie inna
    ja od kiedy przyjmuję witaminę D3 regularnie całkowicie przestałam się przeziębiać, a mam w domu dwójkę małych dzieci, które chodzą do żłobka i przedszkola więc siłą rzeczy jesteśmy narażeni na wirusy, a jednak nie chorujemy (dzieci też przyjmują witaminę D3 cały rok)

  9. w usa jesli wynik masz ponizej 20 to bierzesz D3 w dawce 10.000 IU dziennie i nic ci nie jest. Mozna nawet przez 2 tygodnie brac dawki uderzeniowe 30.000IU, nastepnie badanie 25oh i w zaleznosci od wyniku albo zmniejszyc, albo dalej lykac jw. Sluzba zdrowia w USA i badania naukowe sa na wyzszym poziomie niz w PL.

  10. olecam witaminę D3 w ampułkach. D3-VICOTRAT 100.000 I.E. 2×5 amp (10 amp.)
    1 zastrzyk na tydzień. Po 10 tygodniach z 12,5ng/ml skoczyło na 80,0ng/ml . Samopoczucie przy moim SM zmieniło się bardzo. Znikły dolegliwości szczególnie zmęczenie. Warto zainwestować w tą kurację chociaż raz do roku, bo choć kosztuje 160 zł, to efekty widoczne od pierwszego zastrzyku

  11. Dokładnie, witamina D zalecana jest szczególnie jesienią i zimą, ponieważ wtedy nasz organizm narażony jest na liczne obciążenia, takie jak chociażby przeziębienie. Całoroczne podawanie witaminy D jest zalecane przede wszystkim tym, którzy większość dnia spędzają w pomieszczeniach, osobom chroniącym skórę przed słońcem, osobom w starszym wieku oraz osobom z nadwagą. Ja także wprowadziłam do swojej diety witaminę D, przyjmuję ją w postaci suplementu Doppelherz aktiv Witamina D 800.

  12. Serio w PL mamy słońce przez ha ha 10 miesięcy? Bo to raczej od pogody zależy. A to i tak nie ma nic wspólnego z witaminą D3 gdyż musi być odpowiednia ilość promieni słonecznych aby ciało ja złapało i przetworzyło. Ciężko też złapać jak się jest ubranym od stóp do głów.
    Prosta zasada. Jeśli stojąc w pełnym słońcu, Twój cień jest wyższy masz szansę złapać d3. W innym przypadku nawet się nie wysilaj.
    90% polaków ma niedobory a to wynika raczej z braku słońca niż jego 10 miesięcznej obecności.
    Przedawkowanie owszem jest bardzo nieprzyjemne ale szanse na to w naszym klimacie, położeniu geograficznym, które nie wiąże sie, ze zwiększoną ilością spożywania ryb przy pomocy tych niewielkich aptecznych dawek są śmiesznie małe.
    No chyba, ze ktoś wpierdziela opakowanie na dzień, je dużo ryb i ma słońce 10 miesięcy na dobę o tem zbliżonej do 30 stopni C.
    Suplementując D3 w okresie jesienno zimowym dawkami aptecznymi jesteśmy bezpieczni od przedawkowania. Dodajmy, że witamina D3 bardzo szybko wyparowuje z organizmu. Jej zapasy są bardzo nietrwałe. W lato można sobie odpuścić suplementację, lub zmniejszyć dawkę chyba że siedzimy od rana do wieczora w murach. Raz można sobie zrobić badanie witaminy D3 po suplementacji przed latem. I na tej podstawie później przez lata modyfikować dawkę i suplementację.
    Brak witaminy D3 jest o wiele groźniejszy niż jej nadmiar i milion razy bardziej prawdopodobny.
    Naukowcy udowodnili że SM ma swoje podłoże właśnie w braku witaminy D której dostarczanie pomaga chorym ale choroby już nie cofnie.
    Pamiętajcie o RYBACH bo tam i witamina D3 i kw omega 3
    Gdy bierzecie witaminę D3 w tabletkach róbcie to z posiłkiem. Do jej przyswojenia potrzeba środowiska tłustego.
    Kapsułki je mają.
    Dieta może zastąpić tabletki z K2
    K1- wszystkie zielone warzywa
    K2 – twarogi, dojrzałe sery.

  13. żeby w lecie wytworzyła się odp. dawka wit. d3 podczas opalania to trzeba ponoć wystawić całą centralną część ciała na słońce, a wątpie że ludzie zaczną latać po mieście w samych stanikach czy z piwnymi brzuchami. sam odkryty dekolcik, rączki czy nóżki niewiele dadzą. są też ludzie, którzy maja problem z syntezą tej witaminy, więc muszą stale ją przyjmować – wątpie, że stać tu kogokolwiek na poszukiwania laborat., które za niebotyczną cenę sprawdzą czy nie jest się posiadaczem takiego wadliwego genu.
    wit. d3 jest kluczowa w przeciwdziałaniu powstawaniu chorób autoimmunologicznych, wpływa na wszystkie procesy w naszym organizmie i tak naprawdę nie jest ona zwykła witaminą, a hormonem – można znaleźć na ten temat stosowne info.
    zawsze przy jej zażywaniu oznaczamy również co jakiś czas poziomy wapnia, fosforanu, magnezu, parathormonu.
    suplementacje wit. d3 zawsze wspomagamy łykaniem wit. k2 (mk-7), magnezu, wapnia jesli jest taka potrzeba. najlepiej mieć ja na poziomie 60-80, a większość Polaków ma ją na poziomie niedostatecznym (20-30), więc żeby dojść do pożądanego stanu można przyjmować ją w dawce 5000 j.m przez dobre kilka miesięcy jak nie cały rok, potem zjazd na niższą dawkę podtrzymującą.
    niedobór magnezu i d3 jest w PL normą stad nie dziwcie się, że tak powszechne są depresje i inne zaburzenia psych. – już dawno udowodniono związek pomiędzy nimi.
    co więcej d3 jest bardzo istotna dla pracy trzustki pod względem produkcji insuliny, mało kto na to zwraca uwagę.

  14. robiłam badanie poziomu wit.D3 w grudniu-miałam niedobór-25 (norma powyżej 30),przez styczeń i luty suplementowałam w kroplach po 10 000 jednostek na dobę, na początku marca zrobiłam badanie poziomu i mam teraz we krwi 70 ng/ml i czuję się normalnie , tak samo jak przy 25 ng/ml.

  15. No tak, w naszym kraju ciężko dostarczyć sobie tej witaminy inaczej niż przez suplementację, bo i słońca brakuje i świeżych ryb nie jada się tak często. Zresztą one tu chyba nie wystarczą żeby pokryć zalecaną dawkę. Ja staram się właśnie o pierwsze dziecko i według zalecenia lekarza biorę vitrum d3 forte. Przy większych niedobrach trzeba tą dawkę zwielokrotnic ale to już zależy od konkretnych wytycznych lekarza. Mi na razie wystarczy forte

  16. Mają Panie rację, witamina D3 jest rzeczywiście niezwykle ważna w okresie ciąży i karmienia piersią. Jej niedobór powoduje zaburzenia gospodarki wapniowo-fosforanowej. Źródłem wapnia dla płodu stają się wówczas kości przyszłej mamy, co w prosty sposób może prowadzić do rozwoju osteopenii czy osteoporozy ciężarnych. Przyjmując witaminę D3 w ciąży chronimy się również przed bakteryjnym zapaleniem pochwy, zwiększającym ryzyko poronienia czy porodu przedwczesnego z przyczyn infekcyjnych. Kobieta, która cierpi na niedobór witaminy D jest także bardziej narażona na wystąpienie cukrzycy ciążowej oraz nadciśnienia ciążowego. Pamiętajmy ponadto, że stężenie tej witaminy u płodu jest aż o 20% niższe niż u matki. Niemowlę z niedoborem witaminy D narażone jest na hipokalcemię (zbyt niskie stężenie wapnia we krwi) bezpośrednio po porodzie oraz krzywicę w kolejnych miesiącach rozwoju. Mam nadzieję, że moja wypowiedź była choć trochę pomocna.

  17. Niedobory witaminy D3 są szczególnie niebezpieczne dla niemowląt i wprost prowadzą do problemów z prawidłowym rozwojem układu kostnego. Jednak trzeba też pamiętać, że tę witaminę trzeba stosować ściśle według wskazówek i zaleceń lekarza, ponieważ jej przedawkowanie grozi nawet demineralizacją kośćca. Najlepsze jest dozowanie witaminy D3 w kapsułkach i wtedy nie ma zagrożenia podaniem niewłaściwej dawki.

  18. bezpieczna MAKSYMALNA dawka dla dzieci to 1000 jednostek wit. D3 i 2000 jednostek dla osób dorosłych
    sama przyjmuję tę witaminę już od ponad 3 lat w dawce 2000 jednostek (Vigantoletten) regularnie przez cały rok i ostatnio sprawdzałam poziom i jest 44 więc daleko aby ją przedawkować

  19. Zamiast suplementować samą witaminę D, wolę pić tran i przynajmniej 2 razy w tygodniu jeść ryby. Tran norweski wzmacnia odporność, ale nie tylko – również serce, wzrok, obniża cholesterol. Polecam trany norweskie z dorsza (np. Gal).

  20. Witaminę D niezwykle trudno przedawkować, jest to prawie niemożliwe, zwłaszcza, że większość z nas ma jej niedobór, a syntetyczne witaminy kiepsko się wchłaniają.
    Ja osobiście piję przez 365 dni w roku tran norweski – od wielu lat nieprzerwanie jest to polski Gal, wolny od metali ciężkich! Jesienią i zimą dodatkowo łykam kapsułki z wit D (1000 jednostek), chociaż wiem, że źle się wchłaniają.

  21. Dlatego szczególnie jesienią i zimą warto tran łączyć z witaminą D3. Obecnie łykam Tranvit z czosnkiem i do tego witaminę D3 w kapsułkach w dawce 1000mg. Z kolei picia tranu nie zamieniłabym na samą wit D, ponieważ w grę wchodzą jeszcze kwasy omega 3, które posiada tran, a których nie znajdziemy w kapsułkach z wit D.

  22. dzieki sloncu wytwarza sie wit D, wiec lepiej latem zaprzestac stosowania filtrow/chemia niz potem stosowac kolejne chemiczne substytuty ???
    organizm moze przez cale lato zmagazynowac jej tyle, ze wystarczy na dalszy bezsloneczny okres

  23. Witaminę D jest bardzo ciężko przedawkować, a większość ma jej znaczne niedobory. Każdego dnia łykam Tranvit z czosnkiem, a tran ma w składzie witaminę D. Dodatkowo wieczorem łykam kapsułkę z zawartością 1000ui witaminy D. Czuje się dobrze i rzadko choruję.

  24. Ciężko mi sobie wyobrazić, że mogłabym jeść tyle ryb itd by dostarczyć organizmowi wystarczająca ilość witaminy D. Mówcie co chcecie, ale ja wolę suplementować. Ostatnio kupiłam w formie kropli, Evital D1000 i dawkuję sobie 2 krople na dobę a dzieciakom po 1 wystarczy.

  25. Witamina d pod wplywem slonca w naszym klimacie wytwarza sie dopiero od maja do wrzesnia, wczesna wiosna nawet jak jest slonce to jest ono za nisko zeby mogla sie wytworzyc witamina d. Dawki jakie trzeba suplementowac sa zalezne od wieku, wagi, otluszczenia, stylu zycia, nie każdy organizm tak samo ją przyswoi dlatego najpierw robimy badanie 25ohd3 i jesli jest malo(a z pewnoscia bedzie) przyjmujemy conajmniej 2000jm najlepiej z witamina k2 ktora powoduje ze nie odklada sie wapn tam gdzie nie powinna. Po paru miesiącach robimy kolejne badanie i dostosowujemy dawke

  26. U mnie króluje APOD3. Dla dziecikaów fajna opcja w kroplach- mega wygoda w podawania a cena ok. Natomiast sama stosuje forme dla doroslych w kapsulkach. Porownuja do innch ktore stosowala tu kapsulki sa malutkie (kazdy poradzi sobie z polknieciem) cena tez niska. Polecam !

  27. Czytam to wszystko zażenowana. Kafeteria kiedyś była fajnym forum. Teraz to wymiana piłeczek między marketingowcami, głównie „szepczącymi”. Żal.
    Dla nielicznych myślących czytających kilka informacji:
    – D3 jest witaminą rozpuszczalną w tłuszczach podobnie jak A,E,K i może się kumulować w wątrobie, co może prowadzić do objawów przedawkowania. Pozostałe witaminy są rozpuszczalne w wodzie i ich nadmiar jest z łatwością wydalany.
    – wit D3 wytwarza się w skórze pod warunkiem, że kąt padania promieni słonecznych wynosi co najmniej 45 stopni czyli maj, czerwiec, lipiec. Musi to być w godzinach 11:00-14:00. Na działanie słońca musi być wystawiona duża powierzchnia ciała w tym brzuch i plecy, żeby był efekt,
    – mnie lekarka przepisała właśnie wit. D3 w postaci leku, a nie suplementu. Dawka w nim wynosi 30 000j.m.. Mam wziąć go 1/mc.
    – w USA podaje się przy wartościach poniżej 30ng/ml dawki uderzeniowe 30 000j.m./dobę przez tydzień lub miesiąc w zależności od wielkości niedoboru, potem zmniejsza się w zależności od indywidualnego przyswajania i zawartości we krwi
    – w USA wyniki poniżej 70ng/ml traktuje się jako niedobór, a wyniki poniżej 30ng/ml jako drastyczny niedobór. W Polsce norma to >30ng/ml
    – wit. K ułatwia przyswajanie wit. D3
    – zimą 2016/2017 zażywałam vit. D3 8000 j.m./dobę + vit. K przez miesiąc przy wyniku 21ng/ml. Wynik poprawił się na 48ng/ml
    W naszym klimacie konieczna jest suplementacja lub wręcz LECZENIE niedoborów vit. D3.
    Pozdrawiam

  28. Nigdy nie odważyłabym się brać suplementu bez badania czy mam jego braki. A żeby w ogóle podejrzewać braki to trzeba mieć ku temu podstawy czyli objawy.
    A jak u tych krzyczących jeden przez drugiego marketingowców brak witaminy D3 się objawia ? Mieliśmy modę na magnez w tabletkach a teraz mamy na witaminę D3. Jak miałam skurcze, poleciałam do apteki, farmaceuta polecił magnez z potasem – cóż z tego żyje. Paznokcie mi się łamały to tez szukałam co kupić w tabletkach …
    Bo w naszej szerokości geograficznej to nie tyle słońca nam brakuje co rozumu. Jesteśmy w czołówce jeżeli chodzi o zakup para-farmaceutyków.
    Nie bójcie się słońca i włączcie do swojej diety ryby, jaja, grzyby, a jak ktoś lubi to i wątróbkę. Ja odkąd zdrowo się odżywiam zapomniałam o tych rożnych dziwnych dolegliwościach i nie dam sobie wmówić, ze brak mi jakiejś witaminy, bo tak. Psioczycie na lekarzy, ze źle lecza, ze siedzą w kieszeni korporacji farmaceutycznych a sami latacie do aptek po kolejne tabletki, bo tak wyczytacie i sami pchacie kasę w owe korporacje. . Zbadajcie się najpierw, niech wam lekarz przepisze na receptę a w ostateczności, jeśli już to przypomnijcie sobie o poczciwym tranie, który starsze pokolenie musiało łykać będąc dzieckiem.

  29. Biorę z całym zestawem witaminowym dla kobiet w ciąży mamadha premium (już trzeci miesiąc oczko.gif i myślę, że dawka spokojnie zaspokaja moje potrzeby. Jak urodzę i przestanę karmić będę się dopiero zastanawiać nad czymś innym. Mam wrażenie, że z roku na rok wiosna przychodzi coraz później i coraz mniej naturalnej witaminy d :/

Dodaj komentarz