Straż Miejska dba o powietrze

Straż Miejska dba o powietrze

Styczeń 4, 2019 0 przez Prezydent Portalu

Palenie plastikiem i śmieciami w domowych piecach to nagminna praktyka. Tylko tym roku, świdnicka straż miejska wręczyła za to wykroczenie 63 mandaty.

Straż Miejska dba o powietrze

Z 63 mandatów, jakie w roku 2018 wystawiła świdnicka straż miejska, aż 1/została wypisana niesfornym palaczom w tym sezonie grzewczym. Od roku 2017 strona internetowa lokalnej straży miejskiej oferuje możliwość wirtualnego sprawdzenia jakości powietrza. Stacje kontrolujące jego stan umieszczone są w optymalnych miejscach tj. na ul. Hryniewicza i ul. Wojska Polskiego. Stacje te dokonują tradycyjnie pomiaru ciśnienia, temperatury, wilgotnośćci, ale co w dobie smogu i zanieczyszczeń najważniejsze, dokonują rzetelnego pomiaru stężenia w powietrzu groźnych pyłów PM 10 i PM 2.5.

Poprzednie dni, ze względu na dużą cyrkulację powietrza i dość silny wiatr przyniosły relatywnie dobrą jakość powietrza. Niestety w ciągu trzech pochmurnych i mglistych dni, pod koniec listopada, kiedy to powietrze praktycznie stało w miejscu, a mgła utrzymywała się nawet w ciągu dnia, normy stężenia substancji szkodliwych przekraczały nawet sześciokrotnie, dopuszczalny pułap. Straż Miejska w Świdniku apeluje, aby w takie dni pozostać w domach.

Próba ta najbardziej dotyczy osób starszych i dzieci. Efektem ciągłych apeli ekologów i służb, świadomość szkodliwości spalania niedozwolonych substancji w piecach przydomowych, sukcesywnie rośnie. Rośnie także liczba osób, która zgłosiła się do miejskiego programu pozwalającego uzyskać dotację na zainstalowanie fotowoltaicznych paneli słonecznych. Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska otworzył także możliwość wymiany starych pieców i oferując specjalne dofinansowanie, zachęca do udziału w projekcie.

W czasie spotkań, w jakich z dużym zainteresowaniem uczestniczą mieszkańcy, uzyskać można także wiedzę, która może przekonać nawet najbardziej zatwardziałych zwolenników palenia oponami i płytami laminowanymi, do zaniechania tych praktyk. Otóż okazuje się, że w wyniku spalania wspomnianych materiałów wydziela się gaz w swojej skuteczności trucia zbliżony do tego, jakim naziści gazowali ludzi w obozach koncentracyjnych. Osoby, którym leży na sercu czystość powietrza, w którym żyją, spalanie niedozwolonych substancji zgłaszają najczęściej przez telefon i anonimowo. Rzadko zdarza się, aby ktoś podał swoje pełne dane. Zgłoszenia to często kwestia impulsu. Ludzie reagują przeważnie na widok unoszącego się nad kominem mazistego, ciężkiego dymu. Przypuszczenia, najczęściej okazują się słuszne.

Przyłapanemu na gorącym uczynku trucicielowi straż miejska proponuje mandat nieprzekraczający 500 złotych. Recydywiści kierowani są od razu do sadu, gdzie grzywna może być orzeczona w wysokości nawet 5 tys. złotych. Przy odmowach przyjęcia mandatu, strażnicy pobierają próbki popiołu do analizy i na jej wynikach opierają swoją decyzję o ukaraniu bądź odstąpieniu od wymierzenia kary. Jeżeli wynik analizy okaże się niekorzystny dla „palacza” oprócz grzywny musi on ponieść koszty badania próbek, czyli ok. 2-3 tys.

Artykuł powstał dzięki portalowi Agencja pracy Tymczasowej Świdnik