Moda na kratę i pepitkę

Szkocka krata ma dwoistą naturę. Grzeczna i konserwatywna, ale potrafi też nieźle sprowokować. Pewnie dlatego ma tak wielu miłośników z wielu pokoleń oraz z obu płci.
Szkocka krata to deseń z tradycjami. Ma długą historię i ludowe pochodzenie. Jesienią wykorzystywany często w stylu college, dodaje mu szlachetności i powagi lub zadziorności. W pierwszym przypadku kratę nosimy klasycznie, na plisowanych spódnicach i grzecznych bluzkach. Ubrania w szkocką kratę prezentują się zawsze ponadczasowo. Granat, czerwień i żółta nitka to znaki rozpoznawcze szkockiej kraty. Obecnie w sklepach możemy podziwiać nie tylko odzież, ale i biżuterię w ten popularny deseń.
Pepitka zaś to synonim ponadczasowej elegancji. Deseń tak stylowy, że przez wiele lat nie opuszczał salonów. Dziś młodnieje. Pepitka to ukochany deseń Coco Chanel. Moda na pepitkę trwała bardzo długo, deseń praktycznie wcale nie uległ nawet drobnej zmianie. Zawsze aktualny, z najprostszych fasonów czynił eleganckie kreacje na każdą okazję. Moda zatoczyła koło. Dziś pepitka coraz częściej jest poddawana zabiegom odmładzającym. Rośnie, zmienia kolory i proporcje. Często zdobi też ubrania dla młodzieży: szorty, spódnice, spódnice mini, a nawet postrzępione chusty. Chanel nie byłaby tym zachwycona. Na szczęście dla konserwatystek dominuje pepitka w klasycznej wersji. Odzież z tym wzorem jest ponadczasowa i zawsze warto ją zostawić w szafie na następny sezon.

Dodaj komentarz